był koncert na bardzo wysokim poziomie a później to już tylko wiadomej koszulki brakowało..
Przed wyjazdem jeszcze ta straszna Przełęcz Nasiczańska.
Pięknie było.
Okoliczności przyrody też dopisały.
Szczególnie mi się podobało zejście z Bazylem z Holicy do Nasicznego.
Po wyjściu z chaszczy takie widoki cieszyły nasze oczy:
podszedł by go głaskać:
![]()




Odpowiedz z cytatem