Kwiat lotosu, piszę o pozycji w jodze a nie w w jakiejś innej :P , czyli ze skrzyżowanymi nogami, wyprostowana i rozłożone ręce. Tylko centymetrów brakowało byśmy ją "przestawili". Ale, że medytowała w takim miejscu i totalnej głuszy i w ciemności i na środku drogi to znaczyłoby, że było to działanie przemyślane!!! Pojechaliśmy dalej i nie dołączyliśmy do niej. W Bieszczadach są różni ludzie a ta dziewczyna zapewne też była " jakaś niezwykła". Mogła czekać na UFO, na wilka, na śmierć, na karmę, mogła szpanować, coś sobie udawadniać, survivalować... rany, można wyliczać. Szkoda tylko tych jadących, zwłaszcza szybko (zapewne miejscowych, ale ci są tutaj chyba do wszystkiego na drodze przyzwyczajeni).![]()


Odpowiedz z cytatem