Bardzo lubiłem leski kirkut w deszczu:
ale baligrodzki też ładny, kameralny i (chyba jeszcze) za darmochę
Bardzo lubiłem leski kirkut w deszczu:
ale baligrodzki też ładny, kameralny i (chyba jeszcze) za darmochę
Ja też mam bardzo ciepłe i osobiste wspomnienia związane z leskim kirkutem.
I tak se myślę, że nie ma znaczenia KTO kasuje, ale NA CO. Jeśli kasa jest przeznaczana na renowację nekropolii albo inny zbożny cel, to OK, dobry pomysł, każdy się chętnie dorzuci. Ale jeśli ktoś zawiesił łańcuch tylko dlatego, że mógł, a wpłata znika gdzieś tam, to to jest sk*syństwo warte nagłośnienia i omijania szerokim łukiem. A nacja, wyznanie czy forma prawna kasującego nie mają tu nic do rzeczy.
Szanowny kolego ! Chciałbym zauważyć że płatny wstęp na nekropolie nie jest dziwactwem, o czym wiedzą Ci którzy chcieli być na znanym Cmentarzu Łyczakowskim
(o ile się nie mylę również wejście na kirkut w Krakowie również jest płatne)
to jest tylko stwierdzenie ; a nie pochwała / nagana tych praktyk.
To co napisał Delux
daje sporo do myśleniaZa wstęp kasuje towarzystwo spadkobierców kultury żydowskiej....![]()
Bo również zadałbym publicznie pytanie : kto jest prawnym właścicielem tego cmentarza ?
- kto zadecydował o wprowadzeniu tych opłat ?
- do kogo są odprowadzane odpowiednie profity ?
------------------------------------------------------------
zadaję to pytanie w imieniu tych wszystkich którzy wspomagają Magurycz np. w renowcji kirkutu w Baligrodzie.
Ta świadomość jest potrzebna, gdzy się okaże ,że również tam trzeba będzie zapłacić za wstęp.
-----------------------------------------------------------
i skąd się dowiedzieć czy to wszystko dzieje się za zgodą i aprobatą gminy żydowskiej ?
Z tego co znalazłem w necie to w/w Towarzystwo jest prawnym opiekunem kirkutu......i na pewno dzieje się to za wiedzą gminy żydowskiej,nie mam co do tego wątpliwosci,co jak co ale kasę to oni akurat trzepać potrafią...
![]()
Tak być nie może,bo tak być musi...
Wyszło na to, że jestem ignorantem.
Na Ukrainie nigdy nie byłem, kirkutu w Krakowie nie zwiedzałem. O swoich odczuciach napisałem wyżej. Jeśli za wejście na nekropolie trzeba będzie płacić, to będzie tak jak napisała forumowa koleżanka I jak wtedy mamy nauczyć dzieci i młodzież poszanowania do innych grup etnicznych i naszej historii? Moim zdaniem takie praktyki uczą - nie masz szmalu jesteś nikim, zdzieraj kasę z czego tylko możesz. Ktoś powie - szacunek do pieniądza. Moim zdaniem obłuda i arogancja.
Pozdrawiam
DUCHPRZESZŁOŚCI
Ja natomiast byłem wielokrotnie na cmentarzu Łyczakowskim,i owszem są kasy blisko wejscia z biletami gdzie przewodnicy ze strony ukraińskiej starają się że tak powiem nagonić naszych rodaków ze zorganizowanych wycieczek do kupna biletów wstępu za parę hrywien,ale nie wszyscy powiedzmy szczerze dają się do tego namówić,a indywidualnie wchodzi się za darmo,co czyniłem parę razy....![]()
Tak być nie może,bo tak być musi...
Tak faktycznie jest. Wstęp o ile pamiętam 10 UAH.
Kiedy jestem "oficjalnie" z grupami to płacę za wstęp, zresztą mam na to przewidziane fundusze.
Mam też lokalnego przewodnika, nie tylko po cmentarzu.
Kiedy jestem sama lub z małą grupką - nie płacę.
A poza tym znam inne wejście :) - prawie wprost pod nekropolię Powstańców Styczniowych.
10 UAH to około 4 zł, wiec relatywnie znacznie mniej niż na cmentarz w Lesku, a Cmentarz Łyczakowski zwiedza się minimum 2 godz., można tam również spędzić cały dzień.
Problemem jest to, że cena 6 zł faktycznie może być zaporowa, ludzie raz że tych pieniędzy pożałują, a dwa - mogą być nieprzyjemne komentarze.
Ja się po prostu zapytam - "wstęp kosztuje 6 zł, czy zechcą Państwo tam pójść" - i zobaczymy.
Wejście na wesoły cmentarz w Sapancie jest płatne , bodajże 1 euro, ale to jest unikalna ciekawostka na europejską skalę
Wejście do takiego czy innego muzeum też jest płatne.
Może na wyrost piszesz :
nie masz szmalu jesteś nikim, zdzieraj kasę z czego tylko możesz.
Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 26-09-2013 o 21:17
Po przeczytaniu Twojego postu, poszedłem do córki, nastolatki i zapytałem czy dałaby 6 zł za wejście na cmentarz żydowski. Wiesz co mi odpowiedziała?
"Co? Dlaczego miałabym płacić za oglądnięcie kupy kamieni posadowionych na nieboszczykach których nie znałam?"
Jeszcze lepszą odpowiedź dał jej chłopak
"wolałbym kupić dwa browce"
Zaś co do muzeów. W Warszawie jest ich dużo. Prowadzałem córkę po wielu. Była dzieckiem musiała ze mną chodzić. Ostatnio zaproponowałem jej abyśmy się przespacerowali do naszego lokalnego Piaseczyńskiego. Powiedziała
"szkoda czasu i pieniędzy, aby stare zakurzone graty oglądać". I jeszcze mi wygarnęła -
"jako dziecko zbyt z tobą się wynudziłam, patrząc na rupiecie"
Ostatnio edytowane przez DUCHPRZESZŁOŚCI ; 26-09-2013 o 23:04
Pozdrawiam
DUCHPRZESZŁOŚCI
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)