Ja też mam bardzo ciepłe i osobiste wspomnienia związane z leskim kirkutem.
I tak se myślę, że nie ma znaczenia KTO kasuje, ale NA CO. Jeśli kasa jest przeznaczana na renowację nekropolii albo inny zbożny cel, to OK, dobry pomysł, każdy się chętnie dorzuci. Ale jeśli ktoś zawiesił łańcuch tylko dlatego, że mógł, a wpłata znika gdzieś tam, to to jest sk*syństwo warte nagłośnienia i omijania szerokim łukiem. A nacja, wyznanie czy forma prawna kasującego nie mają tu nic do rzeczy.


Odpowiedz z cytatem