Kurcze cos w tym jest ze prawie wszystkie relacje z Karabachu ktore dotychczas ogladalam to mialy dosyc zdechla pogode... Ciekawe czy tam zawsze tak jest? Mam nadzieje ze w przyszlym roku uda mi sie dotrzec do Karabachu, do tych wszystkich fajnych miejsc ktore prezentujesz na filmikach! Fajnie ze miales okazje je zobaczyc! Zazdroszcze... nam sie nie udalo...Biorac pod uwage nasze tempo to na sam Karabach musza byc dwa tygodnie, nie ma szans szybciej! Chyba skupimy sie za rok na samym Karabachu! (choc kolezanka kusi tez Kirgizją
ech.. ciekawe czy nas puszcza do Istisu, zwanego inaczej Dzermandzurem.. Ponoc po samych Karabachu mozna sie poruszac bez problemu ale po zjezdzie na tzw tereny okupowane zaraz zaczynaja sie problemy, kontrole, policja, wojsko, jakies pochodne KGB (tam sie ponoc to nadal tak nazywaitp.. Dwoch znajomych w tym roku zawrocili jak sie probowali wypuscic z Karwaczaru w strone wioski Tsar.. Ale probowac mysle ze warto..



Odpowiedz z cytatem