Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 17 z 17

Wątek: pierwszy raz w Bieszczady na sylwester

  1. #11
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,302

    Domyślnie Odp: pierwszy raz w Bieszczady na sylwester

    Cytat Zamieszczone przez delux Zobacz posta
    i nie to forum...
    A dlaczego nie? Jedni wolą namiot, inni ZpC w UG, jeszcze inni Polańczyk i karaoke a alleta wybiera "exclusiv". Wolno? Mnie się wydaje, że wolno.
    Czterech panów B.

  2. #12
    Bieszczadnik
    Na forum od
    06.2011
    Postów
    29

    Domyślnie Odp: pierwszy raz w Bieszczady na sylwester

    Może zobacz tu:

    http://www.kulbaka.eu/kulbaka.php

    10 km od Wetliny, pięknie położona wieś, z tym, że do wszelkich "rozrywek", tzn. np. do sklepu trzeba dojechać. Bardzo fajni ludzie, konie, klimat.

  3. #13

    Domyślnie Odp: pierwszy raz w Bieszczady na sylwester

    Hotel Górski w Ustrzykach Górnych.
    Jest troszkę exclusive ( będzie drogo ), jest troszkę ładnych widoków ( nawet nie wychodząc w góry ), i będzie tłoczno, podobnie jak w Wetlinie czy Cisnej.

  4. #14
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: pierwszy raz w Bieszczady na sylwester

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    Chatka Puchatka -faktycznie, all inclusive
    Oczywiście że all inclusive Gdzie znajdziesz takie widoki o tej 7 rano w grudniu,Tak ciepłą sypialnie a jeszcze te wieczorne pogaduchy przy świetle świec,i długie nocne polaków rozmowy.Co prawda w dzień tłok nieziemski ale i to da się przezyć

  5. #15
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    warszawka
    Postów
    129

    Domyślnie Odp: pierwszy raz w Bieszczady na sylwester

    Jadąc na Sylwestra w Bieszczady samochodem nie wolno zapomnieć o:
    1. Łańcuchach na koła.
    2. Porządna - jak największa i najlepiej składana - łopata do śniegu.
    3. Zatankować samochód do oporu - mały "kanisterek" w bagażniku też się przyda - najlepiej nie w Bieszczadach. Osobiście jadąc w Bieszczady tankuję "po korek" w Brzozowie lub okolicach, ceny w Sanoku, Lesku czy Dolnych bywają znacznie wyższe niż "na nizinach"... Jeżeli masz samochód na gaz, to oba zbiorniki muszą być bezwzględnie pełne. Do tego nie należy ufać w oficjalne godziny otwarcia, często nie mają z życiem nic wspólnego. Bywa ze jak jest awaria energetyczna - to stacja jest nieczynna kilka dni. Szczególnie jak jest dużo śniegu.
    4. Dobry termos z herbata/kawą jest ważny.
    5. Nie ma bankomiotów, większość sklepów i stacji benzynowych nie ma terminali do kart, tylko gotówka.
    6. Nigdy nie parkuj samochodu przy drodze, nie wiadomo gdzie i jak go znajdziesz np po przejechaniu pługu. Dużo ich nie jeździ ale.....

    Jeżeli jesteś "komunikacją" :
    1. Nie licz że cokolwiek planowo przyjedzie/odjedzie. Czasami w ogóle nie przyjedzie a informacji nie ma.
    2. Zawsze przestudiuj połączenia alternatywne, pierwotnie ustalany plan "jazdy" może okazać się nieaktualny lub nierealny.
    3. Końcówka grudnia i początek stycznia nie zawsze obfitują w śnieg, co nie znaczy że nie potrafi "przywalić" 2 metry w ciągu jednej nocy.
    4. Także nie licz na możliwość posługiwania się kartą, niewiele sklepów ja posiada.
    Ostatnio edytowane przez irekr ; 11-11-2013 o 16:42

  6. #16
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,640

    Domyślnie Odp: pierwszy raz w Bieszczady na sylwester

    Alleta, na zimę warto uprawiać turystykę samochodową, trasa "po schroniskach" i knajpach, warto obczaić cerkwie, parę łatwiejszych punktów widokowych też nie zaszkodzi (np Rawki spod schroniska, czy Wetlińska z Przełęczy, Lutowiska z parkingu też niezgorsze).
    Nie spodziewaj się też że biesy zimą będą tętnić życiem. Nikt nie będzie uruchamiał knajp tylko na okres sylwka, więc ruch będzie się koncentrował w całorocznych lokalach- co wpłynie na czas oczekiwania na posiłek itd.

    Poza tym co Irek mówił warto mieć (porządne) kable, bo z rozruchem auta różnie bywa. Dobrze mieć łatwą energię - czekoladę. Dobrze jest też mieć flaszkę. Za wyciągnięcie z rowu, czy jakąkolwiek pomoc kasy dawać głupio, ale odwdzięczyć się warto.

    Z łańcuchami też jest tak, że nie wystarczy mieć. Zakładanie to nie wstyd. Zgrywanie "kozaka" że może się uda- w przypadku fiasko stwarza masę problemów na drodze. Warto na nizinach zjechać z czarnego i 2-3x poćwiczyć zakładanie aby jak palce będą sztywnieć na mrozie zakładać je płynnie i wprawnie. (Łopata tu dużo ułatwia)
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  7. #17
    blussia
    Guest

    Domyślnie Odp: pierwszy raz w Bieszczady na sylwester

    Rzeczywiście all inclusive pełną gębą :) Ale swoją drogą byłam tam i polecam! :D

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczady pierwszy raz
    Przez Tomekkks w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 02-08-2013, 00:44
  2. Pierwszy raz w bieszczady
    Przez tomek1 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 02-05-2013, 22:31
  3. Pierwszy raz w Bieszczady
    Przez rygiel1974 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 07-04-2009, 18:06
  4. Bieszczady po raz pierwszy...
    Przez gajowy marucha w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 06-05-2008, 12:50
  5. Pierwszy raz w Bieszczady
    Przez butek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 06-05-2007, 02:20

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •