Po drodze przechodzimy tez obok dziwnych zabudowan. Z daleka wygladaja jak ruiny, porosle na dachach trawa. Po blizszym przyjrzeniu sie okazuja sie byc uzywane- chyba jako sezonowe bacowki.









Gdzies tu niedaleko chyba zaczyna sie wioska Lernakert

Rzeke przechodzimy przez betonowe wały budujacej sie minielektrowni wodnej. Zajmuja sie nią Aram, Artiom i Kostia.





Zapraszaja nas do swego baraczku na rybki- malutkie ale bardzo smaczne. Nie wiemy do konca jak je jesc- ja zostawiam kregoslup, toperz zjada cala z osciami. I znow przydaje sie tutowka z bazaru. Wydawalo sie ze nabylismy jej prawie cysterne a tu zapasy topnieja w zastraszajacym tempie!





Jeden z miejscowych łowi ryby wielkim koszem.



Potem zamykaja tame i na chwile rzeka zupelnie wysycha. Cala ekipa idzie i wybiera ryby spomiedzy kamieni!











Gdy ryb jest juz pelna miednica tama zostaje otwarta i rzeka wraca do swego koryta, wiec mozemy teraz spokojnie zrobic pranie.

A tu ostatnie spojrzenie na Armaghan. Poki co to chyba wlasnie ten wulkan najbardziej mi sie podoba ze wszystkich odwiedzonych w zyciu gor. Łączy w sobie chyba wszystkie zalety tzw gory idealnej, zarowno stopien ucywilizowania jej samej jak i okolicy, odpowiednia wysokosc, widoki, brak jakichkolwiek zakazow, ciekawe obiekty na szczycie. Cerkiew, wiata, kibelek, jeziorko, widok na pieciotysiecznik i na wielkie jezioro. Spotkanie w blizszej i dalszej okolicy innych turystow jest wystarczajacym powodem do wspolnej biesiady! I nie trzeba sie wogole zmeczyc aby dotrzec na szczyt



Po dotarciu na glowna droge probujemy zlapac stopa. Nie jest to proste bo chcemy jechac razem w czworke a poza tym prawie nic nie jezdzi.
Wyprobowujemy wiec wszystkie mozliwe metody



Po jakiejs polgodzinie czekania zatrzymuje sie uaz z przyczepka. Jedzie nim Sirop z kolega. Sa troche zdziwieni ze wszyscy ładujemy sie na przyczepke.





Po drodze krotki przystanek na "popój" z ich napotkanym przypadakiem kolega.



Na przełeczy kupa luda! My dolaczamy do ekipy miejscowych od niebieskiego ziła. Sirop dosc szybko sie zbiera bo musi jeszcze cos zalatwic w wiosce ale obiecuje do nas wrocic wieczorem.