Posrod skalnych zalomow, słupow i wiez wplątały sie ploty, ogrodki i zwykle domy.









Napotykamy tez stadko wracajace z wypasu, zwinnie skaczace po kamieniach , stromych pólkach i osuwajacych sie zboczach



U podnoza skał rozlozyl sie spory cmentarz.





Na plytach nagrobnych glownie sa wyobrazone podobizny mlodych facetow, tak jakby wsrod tej grupy byla tu najwieksza smiertelnosc.









Po cmentarzu łazi sporo krów wyzerajacych rosnace tu i owdzie zioła. Uwalniamy jedna krowisie uwieziona wewnatrz nagrobka- przesunela sie obrotowa plyta odcinajac jej droge powrotu.



W Goris, jak i w innych czesciach Armenii, mozna spotkac ciekawe chwasty, rosnace sobie gdzieniegdzie przy drodze i na ugorach. Wedlug oceny jednego kolegi, bedacego znawca tematu, nie jest to gatunek najbardziej cenionych w ogrodnictwie. Jest to ponoc krzyzowka z gatunkiem "ruderalis" co powoduje troszke mniejsza zawartosc substancji odzywczych







Przypominaja mi sie czasy podstawowki gdy łany takich upraw szumiały w naszym bytomskim lesie!

Wyłazimy na szczyt jednej z gorek, skad roztacza sie widok na cale Goris, okoliczne szczyty i kolejne skalne miasta.