Bez przesady ... rok temu było może góra 30 osób - i to jak wybiła północ, gdy wszyscy wyszli na zewnątrz.Czy zdajesz sobie sprawę ile osób rokrocznie wpada na ten "genialny" pomysł ?
Przecież tam nawet do zimnej poczekalni trudno się wcisnąć na stojąco.
Znaczna większość z tej gromadki siedziała w schronisku od dobrych kilku godzin. Przed północą weszła garstka.
Nikogo nie chcę zachęcać. Decyzja musi być podjęta samodzielnie i świadomie.A w ogóle jeśli już kogoś chcesz zachęcić na taką zimową wędrówkę


Odpowiedz z cytatem