Jimi, dziękuję za miłe słowa. Muszę jednak zaripostować, bo do wierz mi, do twardości było nam daleko . Za to rzeczywiście staram się (taka już moja natura) liczyć na siebie i nie pakować się w kłopoty licząc na to, że ktoś ( w tym wypadku GOPR) mnie z nich wyciągnie.

Wracając do wątku wyjścia w góry na sylwester, to myślę, że jest to w sumie fajny pomysł, tylko lepiej byłoby nie iść "na hurra!". Chatka Puchatka jest niezłym celem zważywszy, że będzie się gdzie ogrzać bez konieczności palenia ogniska (w BPN!). Ja bym nastawił się na wyjście w miarę wcześnie (np. 11:00 rano) i na nocowanie w schronisku, a powrót rano 01/01. Z Tarnicą tak samo, tylko w tym wypadku biwak w górach. Oczywiście przy dogodnych warunkach - mało śniegu i - możliwe byłoby zapewne wieczorne wejście i zejście na Tarnicę, ale na pewno bym nie zakładał, że to się uda.