Dodam jeszcze , że po wyjechaniu z Komańczy droga (lekko pofałdowana, a miejscami dziurawa) wije się w górę i stoi tam znak drogowy taki okrągły z czerwoną obwódką.
Nikt tym znakiem się nie przejmuje i wszyscy jadą.
Dodam jeszcze , że w tej chacie był kiedyś drugi etap RIMB-u ( było kiedyś coś takiego co nazywało się Rajd Internetowych Miłośników Bieszczad)