Hehe Tomek. Faktycznie było tak, że dwa dni temu szłam po niedźwiedzich tropach na czworaka ;P Ale dlatego, że wspinałam się pod górkę a ślisko było. A może te ślady robił inny jeleń co też bez rękawiczek łazi po śniegu. Partyzant, blisko ale nie do końca. Właściwie miałam tam iść wczoraj ale po drodze ścinka, więc wolałam darować sobie zbędne pytania. Poszłam więc na północ od Kołodiażnego -na Polanki za dwoma (trzema?) niedźwiedziami. Miśki skurczybyki wszystkie pouciekały z Prełuk bo dwie ścinki na Kołodiażnym. Dziś zaczęłam remont kancelarii (chatka to dawna leśniczówka)
a2.JPGa1.JPG1.JPG2.JPG3.JPG
W zasadzie fotografowanie tych tropów zrobiło się już nudne ;P



Odpowiedz z cytatem