No to z powodu, że gaduła jestem, zacznę od prehistorii.
Dwa tygodnie temu, po długiej nieobecności w tamtym rejonie, wybrałem sie wreszczie na Połoninę Wetlińską.
Omijam ją ostatnimi czasy, ostatni raz byłem tam w roku 1995.
Względem psa, to nasz pies po górach chodził bardzo chętnie, smyczy nie używał, za zwierzątkami nie ganiał a napotkanego znajomego lub nieznajomego potrafił zalizać na śmierćPrzy schronisku nie wzbudzał więc szczególnego zainteresowania ani turystów ani służb żadnego rodzaju.
A wracając do współczesności, dwa tygodnie temu dotarłem do tego samego miejsca, o którym wspominał bartolomeo.
No i zobaczymy, gdzie nas stąd poniosło![]()





Odpowiedz z cytatem