A dalej było rozszerzenie ekipy o całe 50%, doskonale zorganizowanyprzerzut do Łukowego i góry. Niskie, co wcale nie znaczy, że mniej ciekawe!
Bo i wygodne ławeczki obok pomnika były,
i widoki w jedną
lub drugą stronę.
Nawet i połoniny wydać było, ale to już nie na moje obiektywyNo i cisza tam była. I spokój. A może lepiej napisać, że byłyby, gdyby wiatr głowy nie urywał
![]()






Odpowiedz z cytatem