Pokaż wyniki od 1 do 10 z 35

Wątek: W deszczu, we mgle, w słońcu.

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: W deszczu, we mgle, w słońcu.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    W dolinie też zabłądziłem tak dziwnie, że musiałem przejść wpław przez rzekę i szybko znalazłem się na jednej przełęczy.
    Jeżeli przeszedłeś wpław rzekę w okolicach Zawoju i znalazłeś się szybko (podobno)? na przełęczy 629, to myślę, że zasłużyłeś na bardziej kaloryczny posiłek aniżeli to widać na ostatnim zdjęciu:). Lubię takie "błądzenie". Czekam na ciąg dalszy Twojego wędrowania.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: W deszczu, we mgle, w słońcu.

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    Jeżeli przeszedłeś wpław rzekę w okolicach Zawoju i znalazłeś się szybko (podobno)? na przełęczy 629 ...
    Prorok jaki, czy co? Potwierdzam, że tak. Może całkiem szybko to nie było, bo stromo, ale całkiem długo tez nie.

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    ... zasłużyłeś na bardziej kaloryczny posiłek aniżeli to widać na ostatnim zdjęciu:).
    Myślę, że mój posiłek był wystarczająco kaloryczny. Tym razem musiałem dokończyć wczorajszą kiełbasę, której nie pozwolił mi upiec na ogniu dowódca bazy. Do przegryzienia były miejscowe jabłuszka.


    A na deser - tutejsze gruszki, o średnicy nie większej od pięciozłotowki.


    Na pożegnanie z wioską odwiedziłem cmentarz.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: W deszczu, we mgle, w słońcu.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Prorok jaki, czy co? Potwierdzam, że tak. Może całkiem szybko to nie było, bo stromo, ale całkiem długo tez nie.
    Do miana proroka to mi daleko, jednak toczyłem się kiedyś z tego zbocza a kość ogonowa miała bardzo bliski kontakt z podłożem:), dlatego zdaję sobie sprawę z wysiłku podczas podchodzenia na przełęcz 629. Stąd ta sugestia o bardziej kalorycznym posiłku. Natomiast te cierpkie jabłuszka pewnie były z tego drzewa. Chociaż Twoje, jak widać, są bardziej dojrzałe:).

    Jabłonka.jpg

    Scyzoryk, który widać na zdjęciu, to taki mi znajomy:). Pewnie również wiekowy, ale mimo to przydatny.
    Przyjemnie jest wracać do pewnych miejsc i dzięki temu ponownie uczestniczyć w wyprawie:).

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: W deszczu, we mgle, w słońcu.

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    Natomiast te cierpkie jabłuszka pewnie były z tego drzewa.
    Jabłonka.jpg
    Drzewo jakby podobne, ale czy to samo?


    Potem powędrowałem do następnej wioski. Droga prowadziła momentami w pobliżu dużej rzeki.


    Aż doprowadziła do jednej świątyni, trochę niekompletnej.


    Wieś, w której miałem dziś spać była dość ludna, w porównaniu z poprzednimi. Miała dwóch mieszkańców.

  5. #5
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: W deszczu, we mgle, w słońcu.

    No to czas kończyć gościnne występy o bartolomea.
    Ostatniego dnia wyruszyłem, swoim zwyczajem, przed świtem. Ścieżka wśród traw na bezleśne wzgórze była bardziej wyczuwalna pod nogami, niż widoczna.


    Potem, zamiast iść do góry, zszedłem z ciekawości w sąsiednią dolinę, żeby sprawdzić, czy mieszkaniec jest rzeczywiście taki niedobry, jak niektórzy o nim opowiadają. Schodzenia po ogrodzonym terenie wypasowym nie przypłaciłem życiem. A może to za wcześnie było na jakieś spektakularne działania obronne? No to poszedłem w górę doliny, by zobaczyć ostatnią już podczas tej wędrówki cerkiew, a właściwie to, co z niej zostało.


    Na koniec odwiedziłem jeden tartak


    ... i jeden wodospad.


    Pożegnanie z Bieszczadami odbyło się na jednej ładnej górze


    ... z której równie ładna drogą


    ... zszedłem do doliny potoku o trzech nazwach.

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: W deszczu, we mgle, w słońcu.

    Po podaniu na tacy linków do map przeczytałem jeszcze raz opis tej wedrówki
    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    A na deser - tutejsze gruszki, o średnicy nie większej od pięciozłotowki.
    Jesz co znajdziesz - czy w związku z tym można Cię zakapiorem nazwać?

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Michniowiec w deszczu.
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 21-12-2012, 09:35
  2. Nudna wycieczka nieciekawą okolicą w deszczu i błocie
    Przez bartolomeo w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 28-06-2012, 18:14
  3. Trzy dni w deszczu
    Przez wojtekbieszczad w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 03-12-2006, 21:48
  4. bieszczady po deszczu
    Przez bartek134 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 31-07-2004, 21:52

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •