Prorok jaki, czy co? Potwierdzam, że tak. Może całkiem szybko to nie było, bo stromo, ale całkiem długo tez nie.
Myślę, że mój posiłek był wystarczająco kaloryczny. Tym razem musiałem dokończyć wczorajszą kiełbasę, której nie pozwolił mi upiec na ogniu dowódca bazy. Do przegryzienia były miejscowe jabłuszka.
A na deser - tutejsze gruszki, o średnicy nie większej od pięciozłotowki.
Na pożegnanie z wioską odwiedziłem cmentarz.
![]()



Odpowiedz z cytatem