Tak jak Bartek zwięźle to ujął i pięknie zilustrował obrazkami, z polanki górnej, tej na pierwszym zdjęciu, zeszliśmy na polanki dolne, te na zdjęciu drugim, z których jeśli dobrze wytężyć wzrok widać było pomiędzy wiekowymi jesionami, tymi na drugim zdjęciu, polankę górną, tą z pierwszego zdjęcia, a gdy obrócić się na pięcie, na tej polance z drugiego zdjęcia, widać to co na zdjęciu trzecim, na którym poza kadrem znalazło się jeszcze takie ujęcie
lupa5.jpg
Szyszki wtrząchaliśmy na surowo lecz z braku wyżej wspomnianych przyrządów optycznych, niestety nie udało się wypatrzeć żadnej plantacji "zioła" a dywanowo rozesłane liście
lupa6.jpg
na tyle działały oszałamiająco, że zapomnieliśmy o tych cennych wskazówkach, choć w głowach wyprażonych jesiennym słońcem kołatały się wizje wędrówki z mikroskopem i teleskopem, które to nie wiedzieć czemu, zostały pominięte w poradniku leśnego wędrowca :)



Odpowiedz z cytatem