Byłem w nim kiedyś szukając butów, a rzekomo mieli takie jak chciałem za przyzwoitą cenę. Wejście przez bramę na podwórko, jakaś klitka po schodkach w dół (o ile pamiętam), stosy pudełek z butami (?)...oczywiście, tych które chciałem nie było, ale jutro gościu ma się odezwać (młodzian)...tyle informacji i już odwraca się do lolitki siedzącej obok niego. Do tej pory nie oddzwonił i wcale mnie to nie martwi. Buty kupiłem gdzie indziej i juz mi sie na nie kończy gwarancja. Odradzam !!



Odpowiedz z cytatem