Pokaż wyniki od 1 do 10 z 57

Wątek: zimowy biwak - gotowanie

Widok wątkowy

  1. #11
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: zimowy biwak - gotowanie

    Radziecka kostka benzynowa nie jest droga- nasza kupilismy za chyba 70 zl.(nieuzywana) Dosc duzo pali- to fakt i na 3 dni i jeszcze zima bez poltora litrowej butelki z benzyna bym sie nie wybierala. My rozgrzewamy kuchenke polewajac ja benzyna i podpalajac i na to niestety sporo benzyny sie marnuje. Moze ktos zna inne metody ogrzewania kuchenki to moze byc wydajniej. Jesli chodzi o szybkosc doprowadzenia wody do wrzenia to zaden gaz z palnikiem nie moze sie z owa benzynowa rownac- jest okolo dwa razy szybciej. Mielismy taki przypadek ze gotowalismy wode na butli przy temperaturze przypuszczam lekko powyzej zera i bardzo silnym wietrze. Na tyle byl silny wiatr ze miotal namiotem i balismy sie gotowac w srodku. Mimo oslaniania butli karimatami, budowania zaslon z kamieni nie udalo sie doprowadzic wody do pelnego wrzenia przez prawie dwie godziny a butla gazowa sie wyczerpala. W identycznych warunkach dzien pozniej na benzynowej wode mielismy bardzo szybko. Nie wiem od czego to zalezalo, czy gorzej sie gaz palil ze wzgledu na duza wysokosc w gorach?
    Co do bezpieczenstwa o ktorym tu niektorzy pisza- jakos jakby policzyc ciagiem to uzywalismy naszej kuchenki juz ponad trzy miesiace, codziennie rano i wieczorem. I w zadnym momencie nas nie zawiodla, nie czulam sie zagrozona, nic nie wybuchlo, nie bylo problemow ze zgaszeniem itp
    Aby ciuchy nie smierdzialy benzyna mozna kuchenke i butelke z benzyna nosic w worku w bocznej kieszeni.
    Dla mnie to poki co najlepszy patent na gotowanie w terenie- ma tylko dwie wady- w Polsce nie chca sprzedawac benzyny do butelki wiec trzeba sciagac z baku rurka a to jest bardzo nieprzyjemne... No i nie rozpalisz tego w namiocie ani np. w pokoju..

    Moze nowoczesne maszynki benzynowe czy wielopaliwowe grzeja jeszcze szybciej, sa lzejsze i pachna fiolkami, ale nie wiem czy sa rownie wytrzymale i proste w obsludze. No i przypuszczam ze trzeba wlewac do nich jakies wysublimowane benzyny specjalne i nie wchodzi w gre dokupienie paliwa od traktora we wsi jak sie dno pojawi w butelce...
    Ostatnio edytowane przez buba ; 04-12-2013 o 11:47
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Biwak - Namiot - Jedzonko - Niedźwiadki. :)
    Przez peter-cuore w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 30-03-2011, 09:41
  2. [wydzielony] Biwak nad Jeziorem Niesamowitym
    Przez bartolomeo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 30-08-2010, 22:39
  3. Biwak nad wodą - szukam
    Przez don Enrico w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 24-08-2010, 12:23
  4. KIMB-zimowy
    Przez diabel-1410 w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 16-05-2010, 15:16
  5. Jeziorka Duszatyńskie - biwak
    Przez eweliana w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 26-07-2005, 23:40

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •