A ja z mężem na Babiej Górze gotowaliśmy na tym ustrojstwie w namiocie pełnym puchowych śpiworów i kurtek (jednak nie polewając benzyną tak jak Buba). W sumie miałam takich kostek kolejno może z 6 lub 7, każda wytrzymywała przy intensywnym używaniu średnio 2 lata.

Fakt ze na zimę Brezniewka jest najlepszym wyjściem (a drugim, przy większej grupce - ognisko), latem jednak zdecydowanie wolę gaz.
Z kolei gaz ma tą wadę, że nie można go przewozić samolotem.