Według mnie takie sformułowania niekoniecznie są truizmem a szczególnie w miejscach, gdzie owa cisza i spokój jest wielka. Bardziej truizmem jest dla mnie -fajne spędzenie czasu, bo takiego gościa to zupełnie nie wiadomo jak zadowolić:) Z doświadczenia wiem, że są takie miejsca w Bieszczadach, właśnie te ciche i spokojne i znam swoją frustrację na pytanie "co by tu można fajnego porobić przez x-dni?". Jeżeli są jeszcze jakieś atrakcje w okolicy to pół biedy i odpowiedź przygotowana. "Gorzej" gdy echo po górach niesie się i niesie a atrakcje nie są przygotowane. I właśnie to jest najpiękniejszego w Balnicy o tej porze roku. Czyli poszłabym tam po prostu dla piękna tego lasu w górach, piękna spania w domu w środku lasu i dla pięknych rozmów z gospodarzem na temat zwierzyny, wiele mógłby opowiedzieć.


Odpowiedz z cytatem