No to mnie zainspirowałeś , bo interesuję się piłką kopaną z racji tego, że mój (jeden z trzech) osiemnastoletni syn gra w IV lidze. Trochę się orientuję we współczesnych realiach klubów od okręgówki do III ligi (więzy krwi i nie tylko). Takie kluby jak Stal Sanok, Leśnik Baligród, Bieszczady Ustrzyki, czy Sanovia Lesko znałem ze słyszenia dosyć dawno temu... trochę o nich czytałem. Choć muszę przyznać, że czytywałem też o tych z najniższych klas rozgrywkowych... na zasadzie folkloru kiedyś były opisane mecze dwóch drużyn z sąsiednich wsi, antagonizmy, emocje i różne konsekwencje tych meczy, które niekoniecznie były przyjemne dla co niektórych. Jakieś cztery lata temu był obszerny artykuł w ogólnopolskim czasopiśmie piłkarskim. Nazw klubów już niestety nie pamiętam. W ubiegłym roku byłem na meczu klasy B, bo wracając z Bieszczadów zainteresowała mnie bardzo duża ilość kibiców na meczu, który akurat się rozgrywał na boisku przy drodze, ale było już to po za Bieszczadami na wysokości Beskidu Niskiego. Chwilę popatrzyłem, bo u nas w tej klasie rozgrywkowej to może z 10% publiki co tam i pojechałem dalej, bo 600 km miałem jeszcze do zrobienia. Zainspirowałeś mnie, bo musiałem odświeżyć swoje wiadomości z tego regionu w piłce i rzucić okiem na kilka stron internetowych. Najlepiej chyba jest zorganizowana drużyna z Sanoka... gra najwyżej, ale też długie lata na tym poziomie... raz nawet w II lidze. W Pucharze Polski gali w 1/16, 1/8, a nawet 1/4 finału. To są niewątpliwie sukcesy ... bo która drużyna z tej ligi nie chciałaby zagrać z Ruchem Chorzów, Widzewem Łódź, czy Jagiellonią Białystok. Z tego klubu wywodzi się Orest Lenczyk, który tam grał, a później świętował dwukrotnie zdobycie mistrzostwa jako trener z Wisłą Kraków i niedawno Śląskiem Wrocław. Widać, że w miarę dobrze zorganizowane są też Bieszczady Ustrzyki. Mimo braku spektakularnych sukcesów prowadzą pięć drużyn młodzieżowych, a to zapewnia ciągłość istnienia klubu, bez względu na klasę rozgrywkową... no i reklamy na stronie licznej ilości sponsorów co oznacza, że coś się dzieje. Smuci natomiast w tym regionie jeden fakt, który mi się rzucił w oczy. Nie dotyczy to wszystkich klubów... no ale 80%. Przejrzałem kadry drużyn seniorskich i zawsze są tam podane roczniki. Grają tam dziadkowie, bo jak można określić, że w jednym z klubów zawodnik zgłoszony do rozgrywek urodził się w 1968 roku. Gro to roczniki 70 i 80-te, a 90,91, czy 92 to sporadyczne przypadki z musu ( bo tzw. młodzieżowcy w określonej ilości muszą grać na meczu). Obecnie powinno wprowadzać się do średnich szczebli rozgrywkowych rocznik 95/96, a nawet 97. Tak się inwestuje w przyszłość klubu. Ma się później przygotowanego młodego, perspektywicznego i ogranego zawodnika na którym w przyszłości klub może zarobić.... no chyba, że młodych nie ma, albo nie chcą grać, ale to też jest częściowa ułomność klubowa, która później generuje tylko koszta, bo trzeba zatrudnić często droższą "armię zaciężną".... się rozpisałem. Drugi fakt, że aby obiektywnie ocenić trzeba być tam na miejscu ... a nie z odległości . Temat Recon dla mnie fajny, ale nie wiem jak inni to przyjmą, bo przecież piłka to w Bieszczadach nisza... szczególnie dla turystów.... ha, ha, ha, ... tych kwalifikowanych i tych nie.