Nie bierz tego do siebie, to nie było do Ciebie (pseuderecenzja), tylko do Sir Bazyla, który sugerował, że zmienione na obecnym wydaniu mapy nazwy są "czyimś wymysłem". Przecież Ty w swoim poście Krukara broniłeś, zresztą celnie argumentując, a nasz "korespondent roku etc." chyba nie ma najmniejszego pojęcia na czym polega praca W. Krukara.
Przewaga, o której piszesz jest tylko symboliczna, bo w dzisiejszych trudnych czasach liczy się odbiorca i pod niego robi się takie a nie inne rzeczy.
Chyba znasz stary dowcip o Jasiu "sorry Winnetou, ale biznes jest biznes"? Nie można tutaj upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu, albo mapa "połatana 50-tka" albo "60-tka" na 1 arkuszu B-0"
Jak już wspomniałem, będzie nowa "sześćdziesiątka", ale nawet nie wiadomo kiedy, bo W.Krukar ma masę pracy. No i ta cena!, bo wszyscy w Bieszczadach chcą, żeby mapa kosztowała w kiosku 6 zł, a tego to już się niestety nie da zrobić.



Odpowiedz z cytatem