
Zamieszczone przez
Jimi
W miniony długi weekend idąc asfaltem samej już nocą (ale wczesną) bez żadnych świateł latarni, ciężko było cokolwiek widać i nagle zobaczyłam dwa malutkie światełka w lesie w terenie poza wioskami. Nie byłabym sobą, gdybym nie poszła w ich kierunku. Myślę -ale fajnie w końcu zobaczyłam żbika. Podchodzę do skraju asfaltu, w sumie z 2-3 metry od niego a ten kot siedzi i nie drgnie. Nie był jakiś specjalnie duży. Doszłam do wniosku, że to kot siedzi sobie w lesie, bo żbik by uciekł. Ale kot w lesie poza wsią?