Abstrahując od głównego tematu wątku, bywam w Bieszczadach od jakichś 20 lat, dość często (co najmniej raz na 2 m-ce) , a strażnika parkowego jak na razie widziałem może dwa razy... I to zawsze w lecie...
Abstrahując od głównego tematu wątku, bywam w Bieszczadach od jakichś 20 lat, dość często (co najmniej raz na 2 m-ce) , a strażnika parkowego jak na razie widziałem może dwa razy... I to zawsze w lecie...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)