Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
Bardzo mi smutno było, że nie mogłem się na tę wędrówkę wybrać.
Te wyprawy obiektywnie rzecz biorąc są krótkie (zdecydowanie za krótkie), bo co to znaczy dwa, trzy dni? Jednak są tak intensywne, tak bogate w emocje, wrażenia, że ma się poczucie całkiem innej czasoprzestrzeni. Zostaje wiele wspomnień i choć chciałoby się powtórzyć i przeżyć przygodę raz jeszcze, z tą samą ekipą to „panta rhei”, nic dwa razy się nie dzieje. Ale jeszcze niejedna wspólna góra przed nami.
Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
Nic to Wojtku, mam nadzieję, że jeszcze nie raz herbatę gotowaną ze śniegu razem wypijemy
Wojtku i nam Ciebie brakowało, postanowiliśmy zrobić zdjęcie pewnego miejsca komórką i wysłać Ci z pozdrowieniami oraz gratulacjami. Niestety, pomysł nie wypalił z braku zasięgu. Nic straconego, umieszczam to zdjęcie teraz, specjalnie dla Ciebie, bo tylko Ty możesz docenić jego wartość, ha… sentymentalną. Załączam również serdeczne gratulacje i uściski dla Powsimordy!
Fotka bura, miejsce niepozorne, ot taka niewielka polanka.
Nim tam doszliśmy, zaczęłam marudzić o postój, nawet kusiłam schowaną pepsi, a chłopaki nic tylko twardo przy swoim: „znajdziemy polankę, będzie popas”. Troszkę się w duchu irytowałam, bo się spociłam i pić mi się chciało okrutnie, ale co było robić… Grupa to grupa, nie ma zmiłuj, nie ma, że boli ;-D
Ale jak dotarliśmy, jak się usadziliśmy na plecakach z widokiem na polankę, to jakoś tak miło się zrobiło i smakowicie (i z miejsca i z serca chłopakom wybaczyłam;-). A sir Bazyl z tej okazji wyciągnął powsimordowy prezent od Hero.
Wspominaliśmy i pozostałych, zeszłorocznych uczestników wyprawy: don Enrico i Ciepłego, a każdego w innym miejscu;-)