Pete,
może zabiorę głos, bo przerabiałem temat na własnej skórze. Otóż w sierpniu zeszłego roku próbowaliśmy odbyć wycieczkę grzbietem granicznym od strony ukraińskiej. Ponieważ jechaliśmy we trójkę, tak więc napisałem podanie do komendanta zastawy w Siankach z planowanym przebiegiem trasy, imionami i nazwiskami uczestników i nr. paszportów. Kolega z pracy mojej żony (Ukrainiec) przetłumaczył to pięknie na ukraiński, przy okazji zmieniając formułę "zastawy" na "prikordonnej służby", ponieważ ta "zastawa" to taka potoczna nazwa (lub stara nomenklatura), obecnie juz nieużywana. Z tym papierem ruszyliśmy z Sianek na Przełęcz Użocką, by tam otrzymać (lub nie) ostateczna zgodę na przejście. Okazało się jednak, że komendant "prikordonnej służby" rezyduje na stałe w Siankach, a tylko on jest władny takiej zgody udzielić. Chłopaki z posterunku (młodzi żołnierze) nawet bardzo starali się nam pomóc i dzwonili do komendanta do Sianek, ale ten kazał się u siebie stawić osobiście, gdzie po przeczytaniu podania miał ponoć przybić pieczątkę i wydać zezwolenie, tyle, że nam już nie chcaiło sie doginać do Sianek i z powrotem i koniec końców poszliśmy do Werchowyny Bystrej równolegle do granicy czerwonym szlakiem po stronie zakarpackiej. Dodam tylko, że w podaniu nie prosiłem nawet o zezwolenie na cały odcinek graniczny - chodziło mi tylko o odcinek źródła Sanu - Piniaszkowy - Opołonek, ponieważ wykoncypowałem sobie, że na tej trasie nie zachodzi nigdzie konieczność przekroczenia "sistiemy"; na zgodę na wejście na Kińczyk Bukowski nawet nie liczyłem.
Skądinąd wiem jednak, że wycieczki zorganizowane trasą Przeł. Użocka - Kińczyk Bukowski organizuje PTTK Jasło - może więc najlepiej było by napisać do nich - może podzielili by się informacjami, w jaki sposób można takie zezwolenie otrzymać (nie wykluczałbym, że taka zgoda wiąże się z jakąś gratyfikacja finansową dla lokalnych decydentów). W każdym razie tu na dowód: http://jaslo.pttk.pl/foto_wycieczki/...czeremcha.html są zdjęcia z tej wycieczki (na fotkach widać, że grupie towarzyszy miejscowy "wojak", tak więc być może zgoda wydawana jest na przejście jedynie w towarzystwie "obstawy").


Odpowiedz z cytatem