Z każdym z rozmówców, można się w pewnych kwestiach zgadzać a w pewnych nie.W momencie gdy posty wymykały sie spod tytułu wątku, przestawałem czytać... Gdy dyskusja mija się z tematem a do tego ociera o personalne przytyki, staje sie po prostu niesmaczna.
A zamykanie ust...nie przesadzajmy, nawet najgłośniejsze kanapowe krzyczenie na forum nie zmieni toczących sie na Ukrainie wydarzeń
Pozdrawiam


