Zajmijmy się może swoimi sprawami, bo jak na razie media nakierowały uwagę na to co się dzieje na Ukrainie. Piszą, że Ukraina jest bankrutem (bo jest), że ma złą władzę, że państwo jest w opłakanym stanie etc.
Ja chciałbym za to przytoczyć fakt - dług zagraniczny Ukrainy 136 mld USD. Natomiast polski dług zagraniczny wynosi 275mld euro ! ! !
Ukraina nie jest członkiem ani UE, ani NATO. Więc nie musi płacić żadnej składki do UE i nie musi kupować przestarzałej broni w USA za ciężkie miliony S.
Na Ukrainie działają w 100% ukraińskie banki, natomiast w Polsce nie ma już ani jednego w 100% polskiego banku.
Gdy Ukraińcy budowali autostrady na Euro 2012 to je zbudowali na czas. Natomiast w Polsce te które miały być gotowe na połowę 2012 roku do dziś są niedokończone czyli de facto nie ma tych autostrad i nawet nie wiadomo kiedy będą. Gdzie jest tańsza benzyna - w Polsce czy na Ukrainie ?
Podatek dochodowy na Ukrainie wynosi 17%, a VAT 20%.
Więc przepraszam bardzo - kto tutaj jest większym bankrutem ? Kto ma gorszą władzę ? Kto ma państwo w bardziej opłakanym stanie ?
Ludzie się zastanawiają w którą stronę pójdzie Ukraina. Szkoda, że się nie zastanawiają z czego spłacimy długi zagraniczne i w którą stronę pójdą Polacy gdy się okaże, że te długi są niespłacalne.


