Ze szczytu Snieznika widac Karkonosze, Pradziada, podgorskie miasteczka i zupelnie bezsniezne płowe gory, gdzieniegdzie przeciete bialym paskiem sztucznie nasniezanych stokow narciarskich.









Granica miedzy zima a wiosna jest wyraznie widoczna!



Ze Snieznika podazamy sobie okrezna droga spowrotem do Miedzygorza wiodaca przez Mały Snieznik.

Po drodze łany kosodrzewiny (no dobra- moze "łaniki" ;-) )



sympatyczne, widokowe skałki













granica czechoslowacko-niemiecka



tereny dobrze rokujace na jesienne jagodobranie.









Mijamy tez miejsce jakiegos lesnego wydarzenia z roku 1968



I tak docieramy do terenow opuszczonej wsi Jaworek Gorny. Miejsce przywodzi na mysl wysiedlone wioski Bieszczadow czy Beskidu Niskiego, z ta roznica ze tu podmurowki domow (ba! wrecz cale sciany!) sa swietnie zachowane. Chyba Niemcy jednak solidniej budowali niz Łemkowie