Cicho sza...
Pusto tu coś.
Propozycji null.
To taki nowy sposób prowadzenia dyskusji? Tzw. dyskusja przeczekiwana? Typu niechwszystkoktośzałatwi , przyjedziemynagotowe oraz wszystkoonasbeznas?
Zastanawiam się, sprowokowany trochę przez wątek Enrica, czy tak naprawdę również KIMB jest jeszcze komuś potrzebny.
Prócz sześciu osób, które się na razie zgłosiły.
Od początku Powsimord, które na KIMBie są wręczane, tylko raz , w maju 2010, przyjechały wszyscy nagrodzeni. To afront dla Ojca Dyktatora i sponsorów.
A to, że, jak gdzieś wspomniałem, przyjeżdża furt to samo kółko różańcowe. W tym akurat nic nie ma złego, ale czy to nie oznacza, że formuła spotkań niewirtualnych nie jest atrakcyjna dla świeżej krwi?
Tak podobno kochamy to forum? I tak bardzo nie lubimy, my z TEGO forum, które czyta arcybiskup, bukfejsa, ćwierkania i innych punktów GG.
Uspokajam więc jako Prezydent KIMBu, czy jaka inna cholera za KIMB odpowiedzialna, że
Profilu KIMBu na bukfejsie nie będzie!
O co więc kurde chodzi?


Odpowiedz z cytatem