Właśnie dziś w południe dopiąłem sprawę zakwaterowania w Smolniku k. Łupkowa, nb. dzięki uprzejmości koleżanki z tego forum. I wcale nie było łatwo. Osoba, u której zamieszkamy z Ojcem Prowadzącym, musiała skorygować swoje plany, tj. namówić na zmianę terminu inną osobę, która miała już u niej rezerwację załatwioną wcześniej.
Moje słowo nie dym. Przyjeżdżamy w okolice Łupkowa. Jeśli nie będzie tam tegorocznego KIMB-u, to czuję się zwolniony z obietnicy w nim uczestniczenia.
A Ty, Piskalu, po prostu jesteś niepoważny.