Czyli okazuje się, że z forum nie jest tak źle.

Skąd zatem taka mała frekwencja przy głosowaniu na Powsimordę? Czemu na KIMB przyjeżdżają wciąż ci sami ludzie? Czemu zagadki zadaje i odgaduje ta sama grupa? Nawet jeśli odsiać sporą grupę ludków, którzy przed i w sezonie rejestrują się li tylko po to, żeby zadać pytanie dotyczące tras czy noclegów i więcej tu nie zaglądać, to i tak powinno być NAS więcej. Rozumiem intencje Henia.
Co do relacji- zgoda. Tylko... Co z tego, skoro też niewiele jest komentarzy (osób podrzucających do ogniska, jakby napisał Bertrand), ani refleksji po zakończeniu relacji. Nawet typu: daj se spokój z relacjonowaniem, bo to , czy tamto. Nie zachęca to do pisania, w które trzeba włożyć dużo pracy.

A co do mnie, to ja, dzięki forum, poznałem mnóstwo fantastycznych osób. I to dla mnie jest siłą tego forum. Umiemy się skrzyknąć . I to nie tylko na KIMB, RIMB czy Fotimb. I nie tylko w Bieszczadach. W Toruniu gościliśmy kilka osób. Sam byłem goszczony w Poznaniu czy Rzeszowie. I to jest duży plus.