Jasne ze forum jest potrzebne! Bo inaczej np. skad bym wiedziala ze Piotrek znow pojechal w ladne miejsca??
http://forum.bieszczady.info.pl/show...070#post152070
- czy sprowadza Cię na forum możliwość pogadania (takiego zwykłego o sprawach ludzkich i bieszcz.
czy oczekujesz konkretnych wiadomości topograficznych (np.gdzie jechać, co zobaczyć, )
- czy chciałbyś się dowiedzieć jak się poruszać po Bieszczadach ? logistyka? zaopatrzenie? sprzęt ?
- czy lubisz raczej czytać relacje ludzi którzy już coś przeszli ?
- a może chciałbyś się spotkać z tymi co już wędrowali tu nie raz ?
Jasne ze forum jest potrzebne! Bo inaczej np. skad bym wiedziala ze Piotrek znow pojechal w ladne miejsca??
http://forum.bieszczady.info.pl/show...070#post152070
Ostatnio edytowane przez buba ; 06-03-2014 o 15:31
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Tak, tak, to prawda - czas się przyznać że jestem nałogowcem. Nałogowcem, który od paru lat jest uzależniony , a uzależnieniem jest to forum.
Toteż gdy od kolegi forumowego (oj! Januszku!) usłyszałem po raz kolejny potwierdzenie , że moja pożywka zanika, wpadłem w rozpacz.
Co ja będę ćmił ?
Co ja będę pił ?
Co ja będę trwonił ?
Gdzie przepadnę w nicość ?
Żałość mnię wzięła i stąd powstał ten wątek (wątpliwy) z wątpliwą sondą. Żyw będzie azali ?
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czytając kolejne wpisy (czy jak to się mówi posty) wracała mi wiara. Po pierwsze. po drugie i po trzecie.
Najsampierw Zbyszek1905 napisał że ankieta jest piękna tylko do dupy. I musiałem mu przyznać całkowitą rację . Powinna być możliwość wyboru kilku punktów. (ale nie umiem tego zrobić).
Potem słusznie wytknął mi że nie ma technologiiZnowu mu przyznać rację muszę.które pozwalają zastąpić bezpośredni kontakt z człowiekiem?.
Ale, ale nie zgodzę się z nim we wszystkim , szczególnie w tym co napisał
Hej !Gdybym jeszcze potrafił tak barwnie opisywać różne wyprawy, jak to robią inni, to pewnie bym to jakoś opublikował.
Jestem zdecydowanie zgodny z Bartolomeo
i co z tego ? to z tego że wyrażam swoje opinie i nie boję się tego.Piszmy relacje do jasnej cholery! Ty też, bez Twojej relacji to forum zdechnie.
Dziękuję za wsparcie innych nałogowców
DługiMałgochaMinęła 6 i parę minut. Dzień zaczynam od ..-----------------------------------------------------Około godziny 8mej - od kilku ładnych lat codziennie zaglądam na nasze forum
tak dużo ważnych padło tu zdań , że pozwolicie, że do innych odniosę się jutro
a wszystkim dziękuję
Najważniejsze, że reanimacja okazała się skuteczna, jak to na pewno zdecydowana większość uczestników "referendum":) zgodnie zauważyła. Osobiście zgadzam się z Twoją niezgodnością i obiecuję poprawę w najbliższym czasie.![]()
A tak na marginesie to zżera mnie ciekawość jak przedstawiają się wyniki ankiety, którą zapodałeś:) pod głęboką rozwagę i która udowodniła potrzebę istnienia forum.
Pozdrawiam i życzę dalszych tak efektywnych i efektownych pomysłów:).
Zbyszek
Z dwojga złego wolę być optymistą, gdyż pesymista nawet w niebie widzi dziury a optymista w dziurce widzi niebo:).
A tak już trochę poważniej, to jak wynika z ankiety, najwięcej punktów zdobyło pytanie don Enrico "- czy lubisz raczej czytać relacje ludzi którzy już coś przeszli ?".
W związku z tym rodzi się następne pytanie, jeżeli nie przeczytałeś nawet 10 relacji, to czy były one mało interesujące, nieciekawie napisane, czy inne okoliczności zadecydowały, że nie wzbudziły Twojego zainteresowania?.
Ps. A którzy to autorzy należą do zaklętego kręgu?.
Przeczytałem znacznie więcej niż 10 relacji. Relacji, które piszą obecnie ciągle te same osoby (nazwałem to sobie zaklętym kręgiem autorów). Oczywiście nic w tym złego, że piszą, ale w pewnym momencie skończy im się siła/ochota/pomysły/czas. Praktyka pokazuje, że osoby niegdyś bardzo aktywne teraz "odpoczywają", podobnie będzie i z obecnymi korespondentami. Problemem forum jest to, że nie ma nowych autorów, nowych korespondentów i pisanych przez nich relacji. A jak nie będzie tych nowych autorów, spoza zaklętego kręgu (kilku, może kilkunastu piszących obecnie), to będzie posucha.
Raz jeszcze więc: jak przeczytam 10 relacji napisanych przez nowych autorów (takich, którzy nie pisali nic albo nie pisali od dawna), autorów spoza zaklętego kręgu, to zgodzę się z Tobą, że reanimacja forum okazała się skuteczna. Na razie tak sobie powątpiewam
Przypuszczam, że pogadamy sobie tutaj, obiecamy nawał relacji taki, że silnik forum tego nie wytrzyma, a potem, jak zwykle, napiszą ci sami co wcześniej. Albo... nie napiszą. I co wówczas?
Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 08-03-2014 o 19:11
Czterech panów B.
Całkowicie zgadzam się z Tobą i również uważam, że siła, ochota, pomysły i czas, to są dobrodziejstwa, które nigdy nie będą wiecznie trwały. Tym bardziej gdy zabraknie jeszcze dobrej woli a czas jest na wagę złota, to będą chwile wzlotów i potknięć, tak jak to w życiu bywa. Zdecydowanie łatwiej czyta się czyjeś relacje aniżeli pisze swoje, gdyż tak jest wygodniej a nawet bezpieczniej. Nikomu nie narazimy się:). Natomiast ci, którzy dominowali w swoich relacjach, doskonale wiedzą, że wymaga to pewnego wysiłku nawet intelektualnego, aby to co się napisze, miało jakiś sens. Zaraz przystępuję do napisania wcześniej obiecanej relacji don Enrico, z jednej z atrakcyjniejszych wypraw w "bieszczadzkim worku".
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)