Strona 27 z 31 PierwszyPierwszy ... 17 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 261 do 270 z 306

Wątek: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Z przyjemnością obejrzałam raz i z przyjemnością obejrzę po raz kolejny :)

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2015
    Postów
    64

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Zbyszku! wielkie dzięki, poprawiłeś mi nastrój. Do zobaczyska na szlaku. Zbyszek.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    To wrzucę taki mały „okruszek”, jak to rzekł don Enrico , dla tych co lubią lato spędzać w górach, a szczególnie dla tych, którzy preferują pobyt w Bieszczadach w innych porach roku. Dawno temu, Recon wspomniał o małej górce zwanej Hrunek, której nazwa nie załapała się na większości map bieszczadzkich. Słoneczna niedziela, nie zachęcała do jakiegoś tam odpoczynku po przyjeździe do stałego miejsca zakwaterowania, lecz mobilizowała do małego rozruchu, który okazał się zdecydowanie dłuższy od planowanego. Po sprawnym powitaniu i pobieżnym rozpakowaniu udałem się na azymut 235, aby po pierwszym kilometrze odbić w prawo i zagłębić się w ciemny leśny korytarz prowadzący pod górę.

    02.jpg

    Przez chwilę zerknąłem na coraz mniej widoczny kamieniołom, a z nowej tablicy, autorstwa Nadleśnictwa Baligród, dowiedziałem się jakie to fliszowe ciekawostki można spotkać w okolicy. Dawna droga zrywkowa na Kamienną, po ok. 430 m doprowadziła mnie do skrzyżowania ze ścieżką prowadzącą w kierunku Hrunka.

    03.jpg

    Po dalszych 100 m po prawej stronie, pojawił się "tajemniczy" Hrunek. Pomimo pewnego zachaszczenia, nie mogłem sobie odmówić zobaczenia go z bliska. Dalej pojawiały się tajemne znaki na drzewach i prowadziły w kierunku zgodnym ze ścieżką na mapie.

    04.jpg

    Gdy wysoki drzewostan ustąpił temu niższemu, pojawiła się wydeptana ścieżka, która bardziej przypominała, ścieżkę zwierzęcą.

    05.jpg

    Będąc na tym etapie trasy, oczekiwałem chociaż nikłych śladów ścieżki prowadzącej w kierunku Markowej Kiczery. Niestety, ale w zamian pojawiły się jedynie, nawet świeże i w dużej ilości, pozostałości po obecności niedźwiedzia i co prawda krótkotrwały, ale intensywny charakterystyczny smrodek. Pozostało mi jedynie w takiej chwili uruchomić swoje struny głosowe i kostur do ogłoszenia swojej obecności na tym terenie. Zrobiłem to na tyle skutecznie, że ewentualny niedźwiadek, zrezygnował z mojego towarzystwa. I niech tak zostanie .
    W związku na zaistniałą sytuacją, nastąpiła zmiana kierunku marszu na Huczek. A dobrze widoczna ścieżka na mapie,
    grała ze mną w pewnych chwilach w chowanego. Gdy już przebiłem się przez Przeniczyska i doszedłem do jasnego wielokąta zaznaczonego na mapie, otworzył się przede mną wspaniały widok ukwieconej łąki z myśliwską „twierdzą” w tle.

    06.jpg

    Oczywiście wzbudziła ona moje zainteresowanie i do niej podszedłem, ale gdy rozejrzałem się wtedy wokół, to widok dosłownie zaparł mi dech w piersiach. Przez kilkadziesiąt minut patrzyłem i lokalizowałem poszczególne wzniesienia. A że komórka miała dobry zasięg, to mogłem również podzielić się tą radością ze znajomymi.

    07.jpg

    Nawet słynny „wieloryb” był doskonale widoczny, a jego „oko” czytelne.

    08.jpg

    Przebywając w tych okolicach pieszo lub konno w/g tak oznakowanego szlaku …

    09.jpg

    … można dotrzeć do tego miejsca widokowego idąc zarówno z kierunku Huczwic jak i Kiełczawy. W odległości ok. 430 m na południe znajduje się, już bardziej znane, ale równie piękne miejsce widokowe.

    10.jpg

    Powrót znaną stokówką do „Wisanu” już nie wywoływał skoków adrenaliny, pewnie dzienny limit został wyczerpany .
    Zaliczona pętelka zamknęła się długością trasy 11,4 km w czasie 4:22 godz.

    01Trasa.jpg
    Ostatnio edytowane przez zbyszek1509 ; 16-07-2017 o 19:18

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Krytyk Ludowy
    Na forum od
    08.2013
    Rodem z
    Południowe rubieże naszego nieszczęśliwego kraju - Kraków
    Postów
    96

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Tam gdzie Pszeniczyska - można trafić ( na) żubry.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Realizację szczególnie tej jednej, z kilku jesiennych wycieczek, poprzedziła szczegółowa penetracja terenu przy pomocy Google Earth oraz Geoportalu. Ten ostatni jest bardziej czytelny i aktualny. Wybrany teren był dla mnie jeszcze nieznany, więc brak znajomości miejsca zaparkowania i ewentualne utrudnienia, mogły wprawić później w zakłopotanie, którego i tak nie ustrzegłem się w pełni . Konkretnym celem była góra Mosty w okolicy Łodyny na wschód od Ustrzyk D. Zaparkowałem na parkingu obok kościoła http://www.kosciolydrewniane.pl/page...ne/lodyna.html i poszedłem ładnie opracowaną i opisaną trasą Ekomuzeum „Hołe”. Przeszedłem obok przydrożnej kapliczki, miejsca gdzie kiedyś przebiegała granica PRL i ZSRR oraz cerkwiska.

    01.jpg 02.jpg 03.jpg

    I tu nastąpiła mała konsternacja, niby za cerkwiskiem znajduje się drogowskaz niebieskiego szlaku, ale kierunek, który wskazuje nie zachęca do przedzierania się przez chaszcze. A tym bardziej, że szlak naniesiony na mapę, sugerował mi jeszcze kilkadziesiąt metrów marszu po asfalcie. I tak idąc sobie wolno, rozglądałem się za możliwością odbicia w prawo. Na szczęście trafił się dobry człowiek siedzący na ciągniku i pozwolił mi przejść przez swoje gospodarstwo, abym wszedł po kilkuset metrach, na właściwą trasę.
    A z jego łąki rozpościerał się taki widoczek.

    04.jpg

    Natomiast, gdy spojrzałem do tyłu, zobaczyłem Ostry Dział zachęcający do spacerów.

    05.jpg

    Zalesiony teren już nie był taki urokliwy, gdyż błoto i słabo oznakowany niebieski szlak, wielokrotnie wprawiał w zakłopotanie, a wiązanki „polskich kwiatów”, przynosiły jedynie psychiczną ulgę .

    06.jpg

    Ale zgodnie ze słowami piosenki „Nic nie może wiecznie trwać”, dotarłem na szczyt Mosty i tu spędziłem dobre kilkadziesiąt minut, gdyż moim oczom ukazał się taki widoczek .

    07.jpg

    Trochę szerszy kąt widzenia.

    08.jpg

    I bardziej w prawo.

    09.jpg

    Dalsza trasa grzbietem, to już sam miód dla duszy i oka.

    10.jpg

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Idąc spacerkiem po grzbiecie tego wzniesienia, wypatrzyłem w oddali „kiwaka” i to zadecydowało o zmianie trasy.

    11.jpg

    Postanowiłem przedrzeć się przez chaszcze i dojść do drogi, aby z bliska przyjrzeć się kopalni. Przy okazji wypłoszyłem stado kruków, które z groźnym krakaniem, zaczęły krążyć nad okolicą.

    12.jpg

    Jak się okazało, to kilkanaście (doliczyłem do 10 i dałem sobie spokój) maszyn pompowało ropę do indywidualnych zbiorników …

    13.jpg 14.jpg

    … a następnie gromadzona jest ona, w dwóch znacznie większych.

    15.jpg

    I ostatecznie transportowana cysternami napełnianym z takiego stanowiska.

    16.jpg

    Dalsza trasa to już spacerek po asfalcie, aby domknąć pętelkę i popatrzeć na historyczną zabudowę Łodyny.

    17.jpg 18.jpg 19.jpg

    Ostatecznie przeszedłem 12,5 km w czasie 4:31 godz.

    Trasa.jpg

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2016
    Postów
    100

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    no tak, już widzę co straciłem, chociaż i mój listopadowy wyjazd uważam za udany jednak kolorki przez Ciebie ujęte obiektywem są zdecydowanie żywsze od tych, które ja widziałem. Dziwnym zbiegiem okoliczności Dzwiniacz znalazł się i na mojej liście na przyszły rok i pozwolę sobie podeprzeć się Toją mapką. Gratuluję wyjazdu i do zobaczenia na szlaku

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Sroka Zobacz posta
    ... mój listopadowy wyjazd uważam za udany ...
    A może, tak kilka dowodów byś zamieścił i podzielił się swoimi wrażeniami.

    Następnego dnia, pogoda była wręcz upalna, więc wybrałem się ponownie na miejsce widokowe. Wypadło tym razem na kamieniołom w Bóbrce,

    01.jpg

    oraz podnóże pasma Berda w okolicach Zabrodzia.

    02.jpg 03.jpg

    Widok retortów, podczas wchodzenia na Koziniec, trochę mnie zdziwił, gdyż dawniej ich tu nie było. Natomiast, gdy obejrzałem pierwszy odcinek Watahy, zrozumiałem w jakim celu zostały tu ustawione.

    04.jpg

    A sceneria do filmowania i sesji zdjęciowych wspaniała.

    05.jpg

    Widok z najwyższego poziomu.

    06.jpg

    Gdy już się nasyciłem rozległym widokiem i zszedłem do samochodu, aby zmienić buty i jechać dalej do Zabrodzia, byłem świadkiem ciekawego kadru fotograficznego. Młoda para, po posesji zdjęciowej, wyłoniła się z kamieniołomu i wracała do samochodu. Natomiast ja, zdejmując buty, chwilami zerkałem w ich kierunku. Gdy już podeszli bliżej, zobaczyłem, że pan młody trzyma w ręku buty złotego koloru swojej wybranki, a ona z podwiniętą sukienką, boso zasuwa po kamieniach. Fotograf obwieszony sprzętem idzie obok. Natomiast mój aparat w bagażniku, a ja bezradny i bosy siedzę w samochodzie . Ujęcie tej sytuacji było konkursowe i jedyne w tej sesji, niepozowane. Jaki wniosek ?, nigdy nie rozstawać się z aparatem na odległość większą, niż zasięg ramienia. Bardzo niezadowolony ze swojej szybkości działania, pojechałem do Zabrodzia, aby rozładować chwilę depresji.

    07.jpg 08.jpg

    Wracając, przeszedłem przez mały lasek, a słoneczko puściło do mnie oko.

    09.jpg

    Swoją sesję zdjęciową tego dnia, zakończyłem na punkcie widokowym w Polańczyku.

    10.jpg

  9. #9
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,249

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Znowu Zbyszek daje kolejne inspiracje do nowych wędrówek. Przyjemnie się czyta.
    Dzięki że znalazłeś trochę czasu i weny aby opisać je.

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    To jeszcze, ku pokrzepieniu serc urokiem jesiennych Bieszczadów, w ten smętny listopadowy wieczór, postaram się wrzucić kilka fotek. Planując ostatni wyjazd, skupiłem się przede wszystkim na wcześniej poznanych miejscach serwujących ciekawe widoki. Natomiast te, które są przez wszystkich znane i oblegane, odpuściłem. Prognozy meteorologiczne były przyjazne i podczas pierwszego tygodnia temperatura dochodziła do 25 stopni, a na słońcu i za wiatrem, nawet pewnie więcej . Jedyny mankament, który odbierał mi trochę radości, to nadwyżka promieni UV, skutecznie ograniczając dalekie widoki . Na rozruszanie kości, zaplanowałem krótką trasę na Piekło i Dzidową. Pierwszy wzrokowy kontakt z Wisanem, już na samym początku, cieszył oko, chociaż Pohar kolorami już nie błyszczał.

    01.jpg

    Dzidowa i Piekło już były bardziej kolorowe, pomimo przesuwających się ciężkich chmur.

    02.jpg

    Natomiast samo Piekło, piekielnie urocze.

    03.jpg

    Podczas dalszej wędrówki na Dzidową, mijałem już miejsca pełne kolorów i słońca.

    04.jpg 05.jpg 06.jpg

    A po wdrapaniu się na szczyt Dzidowej, długi odpoczynek i pełna radość dla duszy.

    07.jpg 08.jpg

    Nawet Góry Słonne na zadymionym horyzoncie było widać.

    09.jpg

    Podczas schodzenia ze szczytu, słoneczko zakryły chmury, ale przez następne 5 dni, było tylko lepiej .

    10.jpg
    Ostatnio edytowane przez zbyszek1509 ; 19-11-2017 o 20:40

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Nasze pismo ws. naprawy drogi Dwernik - Zatwarnica
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 51
    Ostatni post / autor: 19-12-2017, 22:03
  2. Nasze nie Bieszczadzkie Wędrowania
    Przez joorg w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 47
    Ostatni post / autor: 07-02-2013, 01:58
  3. Nasze bieszczadzkie wędrowanie
    Przez joorg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 28-03-2012, 09:24
  4. wędrowanie
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 15-07-2002, 07:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •