Będąc już w Kulasznem, zafundowałem sobie spacer na Biały Wierch. Obok drogi można zobaczyć budynki już historyczne oraz inne odrestaurowane i przygotowane z myślą o spędzeniu wolnego czasu w zacisznym miejscu.

11.jpg 12.jpg 13.jpg

Przedzieranie się przez wysoką i mokrą trawę zakończyło się podziwianiem widoków rozciągających się na horyzoncie.

14.jpg

W pewnej chwili, gdy mój szlak przeciął się ze szlakiem owłosionej gąsienicy wydarzyła się pewna ciekawostka. Gdy przykucnąłem aby zrobić jej zdjęcie, w okolicznych krzakach coś zaszumiało i wzbudziło moje zainteresowanie. Czyżby znowu niedźwiedź? nie, to mało prawdopodobne aby w takim miejscu, przemknęło mi przez głowę. Po krótkiej chwili wychodzi grzybiarz i łapie się za serce. Patrzy na mnie i już uśmiechając się mówi, myślałem, że to niedźwiedź. A gąsienica pomaszerowała w swoim kierunku.

15.jpg

Wracając szosą podziwiałem przydrożne kapliczki i widok na Biały Wierch.

16.jpg 17.jpg

Będąc już w niedalekiej odległości od Szczawnego, nie mogłem sobie odmówić obejrzenia z bliska cerkwi i cmentarza.

18.jpg 19.jpg 20.jpg