Tym razem prezentacja z wycieczki na jedną z wielu w Bieszczadach Kiczer. Z odrobiną mgły, ale bez bliskiego kontaktu z błotem, a jedynie po śladowej porannej rosie i w pełnym słońcu. Ponownie składam podziękowanie jednemu z liderów forum, który kilka lat temu rzucił nieznane mi wcześniej hasło, Obersdorf. Pierwszy mój pobyt w tej „krainie”, z racji nieprzyjaznej aury, był bardzo ubogi, ale każdy następny, to już pełna radość i satysfakcja duchowa
. Cisza, spokój i żadnego tłoku na szlaku, a jedynie WIG-ówka pozwalała zlokalizować miejsca dawnych zabudowań. Natomiast dorodne owoce zerwane z „plantacji” tarniny, gasiły pragnienie przez następne dwa dni.
https://drive.google.com/file/d/1xWV...ew?usp=sharing


Odpowiedz z cytatem