Ja tu czytam z wypiekami na twarzy - bo tyle wrażeń w jednej relacji - i już się cieszę, że Zbyszek ma zapał do pisania,a tu doczytuję w ostatnim poście, że Autor już się o koniec martwi.
Fajne zdjęcia - lasu, zwierzaków (zaskroniec z żabą świetni), drzewa rzeczywiście niesamowite. Fotki z przeszłości wzruszające.

Wiem, że recenzje po relacjach są niewspółmiernie krótkie do czasu jaki trzeba poświęcić na stworzenie relacji i nie oddają radości czytającego z czytania, ale mam nadzieję, że Zbyszek nie straci szybko zapału i radości z pisania.