Czytając różne publikacje związane z historycznymi wydarzeniami w Bieszczadach, rodzi się wewnętrzna potrzeba zobaczenia tych miejsc i pobudzenia wyobraźni, aby uzmysłowić sobie w jakich to warunkach terenowych zmagali się ci, po których zostały już tylko ledwo widoczne ślady.
Jednym z wielu takich miejsc, jest cmentarz wojenny w okolicy Wierchu nad Łazem, który 23.09.2011 r. postanowiłem odwiedzić.
Zacząłem swoją wyprawę od miejsca, które na pewno jest wielu osobom dobrze znane.
01Mapa 14,9 km.jpg 02.jpg
Początkowy asfaltowy odcinek pozwolił przyjrzeć się z bliska starym wiejskim zabudowaniom oraz "zwiedzić" nieczynny przystanek kolejki wyposażony w poczekalnię, noclegownię i wc.
03.jpg
Tuż za skrzyżowaniem po lewej stronie, znajduje się stary cmentarz.
04.jpg 05.jpg
Widząc na mapie zaznaczony most dawnej kolejki, nie mogłem odmówić sobie przyjemności i musiałem go zobaczyć.
06.jpg
Maszerując dalej już po świeżo utwardzonej stokówce dotarłem do pętli, gdzie w pełnej gotowości stał weteran bieszczadzkich bezdroży.
07.jpg
Wstępny odcinek do szlaku granicznego, wyglądał dość przyzwoicie. Jednak po krótkiej chwili zamienił się w królestwo jeżyn, które dość skutecznie "umiliły" przemieszczanie się w górę i jednocześnie serwowały mi swoje soczyste owoce.
08.jpg 09.jpg 10.jpg


Odpowiedz z cytatem