Dalsze przemieszczanie się już w dół, ponownie obfitowało w dawne wojenne umocnienia, a przed zejściem na stokówkę, było nawet „lekko” zarośnięte.

11.jpg

Po zejściu na stokówkę, mogłem podejrzeć przygotowywanie do wypału węgla drzewnego.

12.jpg

Wracając już po równej stokówce, tak sobie myślałem, w okresie jesiennym to dopiero tu musi być radość dla oka i duszy.

13.jpg

Nawet spotkałem małego gryzonia, który na mój widok przyjął pozycję strusia i w ten sposób okazał mi swój stosunek do mnie.

14.jpg

Okolice dawnej wsi Rabe jak zwykle ukojone w ciszy i spokoju.

15.jpg

Przez chwilę mogłem wrócić wspomnieniami do niedawno odwiedzonej Chryszczatej i popatrzeć na zdewastowaną mini pasiekę.

16.jpg

Tuż przy drodze samotny rodzinny grób jeszcze z okresu przedwojennego i cerkwisko.

17.jpg 18.jpg

Podczas pokonywania już „ostatniej prostej”, towarzyszył mi chwilami, wijący się jak wąż, potok Riaby.

19.jpg 20.jpg