Dzięki za przypomnienie pięknego słonecznego dnia wspólnie spędzonego na poszukiwaniu śladów bieszczadzkiej historii. Czuję ogromne wyrzuty sumienia, że zaniedbałem kontynuowania relacji z dalszych, a nawet tych starszych bieszczadzkich wędrówek. Wszystkiemu są winne zakupione ostatnio najnowsze mapy Bieszczadów. Proces ich przygotowania pod katem wykorzystania w GPS, pochłania strasznie dużo czasu, ale mam nadzieję, że do przyszłego sezon jakoś się z tym problemem uporam. Jednak obiecuję, że w najbliższym czasie, sięgnę do archiwum i podzielę się pewnymi wrażeniami z samotnych wędrówek. Nawet zaniedbałem opracowanie zdjęć z ostatniego pobytu. Zatrzymałem się na trzecim dniu pobytu, a zostało ich jeszcze 17. Jednego jestem pewien, dni coraz krótsze, a czas jakoś tak wyjątkowo szybko umyka. Błagam o wyrozumiałość
.



... i znowu byłem w Bieszczadach....
Odpowiedz z cytatem