Spróbuję jeszcze uzupełnić czerwcowy pobyt w Bieszczadach, gdyż dokuczają mi pewne wyrzuty sumienia . W pierwszej kolejności przepraszam Henia, że nie ustosunkowałem się do jego wypowiedzi dotyczącej wpuszczenia mnie w „maliny” przez Browara .

Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
No to Cię Browar wypuścił ...

Nie wierz mu więcej, młody jest i inaczej postrzega świat. A swoją drogą, pasowałoby jego też wpuścić w maliny ....(znaczy w kamienisko)
----------------
Dzięki , dajesz inspiracje
Wracając do Pawłowej Łuki, to wcale nie czułem się wpuszczony w maliny, a wręcz odwrotnie. Buzowanie adrenaliny podczas osuwających się kamieni, gdy wchodziłem na grzbiet, miało swój urok . Natomiast dwa lata temu rzuciłeś hasło Obersdorf, który postanowiłem, tym razem, odwiedzić. Nie udało mi się w pełni zrealizować wcześniejszych planów, gdyż Kiczera 608, była poza zasięgiem z przyczyn meteorologicznych. Jednak pomnik greckiego bohatera Nicosa Belojannisa i cmentarz jego ziomków widziałem.

01.jpg 02.jpg

Będąc już na wschodniej flance Bieszczadów, nie mogłem odpuścić sobie dojazdu do Listkowatego, gdzie znajduje się niszczejąca greckokatolicka cerkiew i kilka zachowanych grobów.

03.jpg 04.jpg

Cmentarz ewangelicki jest trudny do odszukania w wysokiej trawie, a jedynie co z daleka widać, to ruinę dzwonnicy cmentarnej.

05.jpg 06.jpg

Z racji nadarzającej się okazji zrobienia dobrego uczynku, pozostałe zabytki znajdujące się w tamtej okolicy, muszą zaczekać do następnego mojego pobytu.

Byłem na wschodniej flance, to dla równowagi nie można zapominać o istnieniu również zachodniej, a dokładnie o Beskidzie Niskim. Po wcześniejszym i raczej pobieżnym zapoznaniu się z operacją dukielsko-preszowską, wybór padł na słynną Dolinę Śmierci ze szczególnym uwzględnieniem góry Baranie w okolicy wsi Olchowiec.

07.jpg

Bardzo przyjemna i łatwa wycieczka bez uciążliwych tłumów turystów. Na początku przebiegała wśród parujących w porannym słońcu i barwnie ukwieconych łąk.

08.jpg 09.jpg

Bogato ukształtowany teren, pełen jarów i stoków o różnym nachyleniu, wraz z szumem potoków zwiększał atrakcyjność w miarę wchodzenia na Baranie.

10.jpg