Stawiam inną tezę, że te urządzenia są po prostu bardzo niedokładne?
Gdyby chodziło o błąd rzutowania wtedy z twierdzenia Pitagorasa obliczymy że przyprostokątna miała by wysokość 8,7 km a z kolei trygonometria szybko nam podpowie że trasa musiała by przez cały czas wznosić się lub opadać o 32 stopnie lub osiągnąć taką średnią. Wystarczy więc sprawdzić czy łączna deniwelacja trasy wynosiła 8,7km i jeśli nie, to są to po prostu zsumowane błędy odczytu położenia urządzenia. Przy czym naiwnym było by zakładać że jeden z nich był dokładny - zapewne obydwa wskazywały błędnie tyle że inaczej.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem