Pokaż wyniki od 1 do 10 z 306

Wątek: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

Widok wątkowy

  1. #11
    Bieszczadnik Awatar Krytyk Ludowy
    Na forum od
    08.2013
    Rodem z
    Południowe rubieże naszego nieszczęśliwego kraju - Kraków
    Postów
    96

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Właśnie wróciłem z doliny Rabego i okolic.
    Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale wychodzi na to, że obecna droga do Żebraka wykonana techniką położenia tzw. emulsji z luźnym grysikiem to niedobrze, bo przyroda traci.

    Nie wydaje mi się.

    Przyroda i krajobraz traci a właściwie straciła i na tym, że nie jeździmy już zaprzęgami konnymi, traci na tym, że obecny rząd i poprzedni też - rwie drewno znad Rabego ile wlazło aż drzazgi lecą, porównywalnie z dawnemi czasy ludowemi ( desperacja, kasiory brak...? ), niedługo zostanie młododrzew i najwyżej"gałęziówka" grubości przedramienia dorosłego chłopa, bo braknie starego buka etc., etc.

    Dla przyrody byłoby w ogóle lepiej, by jakiekolwiek życie gospodarcze upadło a lud w miarę możliwości wyjechał precz. Co i tak się dzieje, bo te ładne domy, kóre mijamy i oglądamy z okien jadąc - kto autem a kto autobusem - wybudowano za pieniądze z Norwegii i Zjednoczonego niegdyś Królestwa. Przeważnie.

    Spieszę pocieszyć: otóż droga wykonana dzięki tzw. ekologom w takiej a nie inkszej technice nie będzie miała zbyt długiego żywota i wkrótce będzie wyglądała tak samo jak 3 lata temu. Zakład? Już widać pęknięcia i rozstępy oraz przyklepane gliną z kamieniami dziury. I ciekawe czy to dobrze, że niedługo będzie musiała być poprawiana ( sprzęt, prace). Ja bym to zrobił raz a dobrze. Oszczędność kosztów, brak konieczności rozgrzebywania robót co kilka lat. A co do ewentualnego przekraczania prędkości - Straż Leśna niezwykle gorliwie pilnuje terenu i chętnie takich kowbojów łapie. Wczoraj miałem okazję widzieć mieszany policyjno-leśny patrol w samochodzie SLeśnej.

    A ruch na drodze rabskiej nadal jest taki sam jak nie przymierzając w Burkina Faso na wsi. Czyli żaden, nie licząc ciężarówek z obu kamieniołomów.

    Zastanawia mnie także sens wykonania umocnień brzegów Rabego ( i innych lokalnych ciurników) w drewnie - coś jakby technika stosowana w budownictwie dawnych wałów skrzyniowych wypełnionych kamieniem. Ja rozumiem, żę to ładne, gdy nowe, ale to szybko zgnije i trzeba to będzie robić od nowa. Co to ma wspólnego z ekologią - nie wiem... A już wyjazd z kamieniołomu Drobny, wyjazd mosteczkowy nad ciurnikiem, wykonany też w drewnie i do tego zwężony drewnianemi barierkami to jakaś porażka ( w sensie trwałości i praktyczności "projektu"...

    Do czego zmierzam -

    nie zawsze pewna ilość betonu to źle. Patrząc w dłuższej perspektywie to nawet lepiej.
    Ostatnio edytowane przez Krytyk Ludowy ; 28-10-2016 o 12:15

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Nasze pismo ws. naprawy drogi Dwernik - Zatwarnica
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 51
    Ostatni post / autor: 19-12-2017, 22:03
  2. Nasze nie Bieszczadzkie Wędrowania
    Przez joorg w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 47
    Ostatni post / autor: 07-02-2013, 01:58
  3. Nasze bieszczadzkie wędrowanie
    Przez joorg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 28-03-2012, 09:24
  4. wędrowanie
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 15-07-2002, 07:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •