Zgadzam się z Tobą Piskalu, gdyż również w wielu miejscach jeszcze nie byłem, a gdy popatrzę na mapę, to widzę wiele białych plam

. Co do terminu następnego pobytu w Bieszczadach, do nawet zerknąłem do kalendarza na przyszły rok i okazuje się, że czerwiec jest przepołowiony świętem. W związku z tym, w rachubę wchodzi jedynie przełom maja i czerwca, aby móc spokojnie powędrować. Może tym razem nie miniemy się ?.