Zaparkowany bieszczadzki wehikuł, zainteresował mnie swoimi możliwościami technicznymi, które pozwalają mu pokonywać błotniste drogi zrywkowe.
21.jpg 22.jpg
W pewnym miejscu z pełną premedytacją, wszedłem na linię ognia. Zostałem zlekceważony i przeżyłem.
23.jpg
Dalsze wędrowanie stokówką, to uczta dla oka z racji jesiennych kolorów w promieniach słonecznych.
24.jpg 25.jpg 26.jpg 27.jpg
Gdy zobaczyłem betonowe płyty dochodzące do stokówki, ponownie odbiłem w prawo i poszedłem w kierunku dawnej wsi Łokieć. Trafiłem na czytelną informację o miejscu oraz na szlaban. Zastanawiałem się czy dalsze przemieszczanie się po tych płytach może być kosztowne ?. Na mapie Compassu widoczny jest szlak konny prowadzący przez teren Łokcia do Dźwiniacza Górnego bez możliwości przejazdu rowerem, ale czy dla pieszego wędrowca jest obecnie możliwe przejście tą trasą ?.
28.jpg
Zakazu fotografowania nie było, więc pozwoliłem sobie kilka fotek pstryknąć.
29.jpg 30.jpg


Odpowiedz z cytatem