A może, tak kilka dowodów byś zamieściłi podzielił się swoimi wrażeniami.
Następnego dnia, pogoda była wręcz upalna, więc wybrałem się ponownie na miejsce widokowe. Wypadło tym razem na kamieniołom w Bóbrce,
01.jpg
oraz podnóże pasma Berda w okolicach Zabrodzia.
02.jpg 03.jpg
Widok retortów, podczas wchodzenia na Koziniec, trochę mnie zdziwił, gdyż dawniej ich tu nie było. Natomiast, gdy obejrzałem pierwszy odcinek Watahy, zrozumiałem w jakim celu zostały tu ustawione.
04.jpg
A sceneria do filmowania i sesji zdjęciowych wspaniała.
05.jpg
Widok z najwyższego poziomu.
06.jpg
Gdy już się nasyciłem rozległym widokiem i zszedłem do samochodu, aby zmienić buty i jechać dalej do Zabrodzia, byłem świadkiem ciekawego kadru fotograficznego. Młoda para, po posesji zdjęciowej, wyłoniła się z kamieniołomu i wracała do samochodu. Natomiast ja, zdejmując buty, chwilami zerkałem w ich kierunku. Gdy już podeszli bliżej, zobaczyłem, że pan młody trzyma w ręku buty złotego koloru swojej wybranki, a ona z podwiniętą sukienką, boso zasuwa po kamieniach. Fotograf obwieszony sprzętem idzie obok. Natomiast mój aparat w bagażniku, a ja bezradny i bosy siedzę w samochodzie. Ujęcie tej sytuacji było konkursowe i jedyne w tej sesji, niepozowane. Jaki wniosek ?, nigdy nie rozstawać się z aparatem na odległość większą, niż zasięg ramienia. Bardzo niezadowolony ze swojej szybkości działania, pojechałem do Zabrodzia, aby rozładować chwilę depresji.
07.jpg 08.jpg
Wracając, przeszedłem przez mały lasek, a słoneczko puściło do mnie oko.
09.jpg
Swoją sesję zdjęciową tego dnia, zakończyłem na punkcie widokowym w Polańczyku.
10.jpg



Odpowiedz z cytatem