Cytat Zamieszczone przez Sroka Zobacz posta
... mój listopadowy wyjazd uważam za udany ...
A może, tak kilka dowodów byś zamieścił i podzielił się swoimi wrażeniami.

Następnego dnia, pogoda była wręcz upalna, więc wybrałem się ponownie na miejsce widokowe. Wypadło tym razem na kamieniołom w Bóbrce,

01.jpg

oraz podnóże pasma Berda w okolicach Zabrodzia.

02.jpg 03.jpg

Widok retortów, podczas wchodzenia na Koziniec, trochę mnie zdziwił, gdyż dawniej ich tu nie było. Natomiast, gdy obejrzałem pierwszy odcinek Watahy, zrozumiałem w jakim celu zostały tu ustawione.

04.jpg

A sceneria do filmowania i sesji zdjęciowych wspaniała.

05.jpg

Widok z najwyższego poziomu.

06.jpg

Gdy już się nasyciłem rozległym widokiem i zszedłem do samochodu, aby zmienić buty i jechać dalej do Zabrodzia, byłem świadkiem ciekawego kadru fotograficznego. Młoda para, po posesji zdjęciowej, wyłoniła się z kamieniołomu i wracała do samochodu. Natomiast ja, zdejmując buty, chwilami zerkałem w ich kierunku. Gdy już podeszli bliżej, zobaczyłem, że pan młody trzyma w ręku buty złotego koloru swojej wybranki, a ona z podwiniętą sukienką, boso zasuwa po kamieniach. Fotograf obwieszony sprzętem idzie obok. Natomiast mój aparat w bagażniku, a ja bezradny i bosy siedzę w samochodzie . Ujęcie tej sytuacji było konkursowe i jedyne w tej sesji, niepozowane. Jaki wniosek ?, nigdy nie rozstawać się z aparatem na odległość większą, niż zasięg ramienia. Bardzo niezadowolony ze swojej szybkości działania, pojechałem do Zabrodzia, aby rozładować chwilę depresji.

07.jpg 08.jpg

Wracając, przeszedłem przez mały lasek, a słoneczko puściło do mnie oko.

09.jpg

Swoją sesję zdjęciową tego dnia, zakończyłem na punkcie widokowym w Polańczyku.

10.jpg