Z pełną pokorą przyznaję, że prawie cały czas przemieszczałem się opłotkami. I dzięki temu, budyneczek z dwoma gankami widziałem
Domek.jpg
nawet herb Jaślisk wypatrzyłem
Herb.jpg
Natomiast wystawa etnograficzna, pomimo godzin pracy, była nieczynna.
Wystawa.jpg
Żałuję, że nie pomyślałem o szkole, pod którą znajduje się podobno labirynt piwnic (pewnie jeszcze pełnych węgierskiego wina). Dzięki Heniu za wytyczne na ewentualną przyszłość, a szczegóły traktu węgierskiego, znam jedynie z Twoich wędrówek i z powolnego przejazdu samochodem do Lipowca.



Odpowiedz z cytatem