Widzę , że też jesteś pod wpływem dziwnej mocy bijącej z tej góry. Tą moc, już wieki temu poczuł pewien Jan , który żywiąc się czosnkiem niedźwiedzim i grzybami doszedł do świętości.
Też bym chciał tak spróbować, ale nie wiem na którym zboczu szukać czosnku i chyba nie dojdę do świętości. Znam co prawda kilka miejsc gdzie występuje, ale to dość odległe miejsca od tej góry.
Tu przyznam się że jestem wielkim fanem tej roślinki od czasu gdy lata temu , właśnie na przedwiośniu trafiłem do Ustrzyk zresztą Górnych. Wówczas wszystko było zamknięte, bo i turystów nie było żadnych więc żadnego sensu nie było otwierać co kolwiek. Chcąc się posilić w tym "pępku" bieszczadzkim szarpałem się z kolejnymi zamkniętymi drzwiami, ale bez skutecznie i wówczas pojawił się człowiek, wyszedł z takich drewnianych budek i zaprosił do środka.
Skorzystaliśmy z zaproszenia , szczególnie że w ofercie było ciepłe żarcie (między innymi czarcie żarcie). Poprosiłem o coś, co jest świeżo przygotowane.
- To dam Wam bigos z czosnkiem niedźwiedzim - usłyszałem w odpowiedzi
Kurcze, jaki to był pyszny bigosik ! Wiedzony smakiem i ciekawością zacząłem się pytać co to takiego ten czosnek niedźwiedzi ...... i tak mi zostało.
Pytanie konkursowe ? kto oferował mi ten bigosik ?



Odpowiedz z cytatem








