Pewnie... po co się pchać na te Dzikie Pola. Lepiej pozostać w Unii naszej kochanej, gdzie wszystko jest poukładane i ucywilizowane, ślimak jest rybą, a marchewka owocem. No i ten gender za każdym drzewem.
W góry, góry miły bracie, tam już gender czeka na cię!
Dawaj dalej Heniu!